Patrzysz na rzecz, którą trzeba zrobić. Nie jest szczególnie trudna. Odpisać na wiadomość. Zadzwonić. Wstawić pranie. Dokończyć dokument. Wyjść po zakupy.
I nie robisz nic.
Pierwsza myśl przychodzi bardzo szybko: „Co jest ze mną? Dlaczego nie potrafię się zmobilizować?”
Potem następna: „Jestem leniwa”, „Znowu odkładam”, „Muszę się wreszcie ogarnąć”.
A może problem nie polega na tym, że brakuje Ci motywacji. Może od dłuższego czasu wydajesz więcej energii, niż odzyskujesz.
Nie każdy brak działania jest problemem z motywacją
Pod tym samym zachowaniem mogą kryć się zupełnie różne sytuacje. Jedna osoba odkłada zadanie, bo jest nudne. Druga od kilku tygodni źle śpi. Trzecia jednocześnie pracuje, opiekuje się bliską osobą i próbuje utrzymać dom. Czwarta ma depresję. Piąta może mieć niedokrwistość, problem z tarczycą, bezdech senny albo inne źródło przewlekłego zmęczenia.
Z zewnątrz wszystkie mogą wyglądać podobnie: siedzą i nie zaczynają. Ale rozwiązanie nie może być takie samo.
Pytanie „jak się zmotywować?” może być niewłaściwym pytaniem
Nie każdą trudność w działaniu pokonuje się przez zwiększenie presji. Czasem presja jest właśnie częścią problemu.
Jak wygląda brak motywacji, a jak przeciążenie?
Nie istnieje prosty test. Ale można obserwować wzorzec.
Przy zwykłym braku ochoty często okazuje się, że po rozpoczęciu zadania jesteś w stanie działać normalnie. Przy przeciążeniu bywa inaczej: zmuszasz się do rozpoczęcia, robisz prostą rzecz, a potem czujesz się tak, jakby kosztowała trzy razy więcej niż powinna.
Nie chodzi tylko o: „nie mam ochoty”. Bardziej: „nie mam z czego”.
Jednym z pierwszych pytań powinien być sen
Sen wpływa na uwagę, pamięć, funkcjonowanie emocjonalne i zdolność wykonywania codziennych zadań.
Zanim zaczniesz instalować kolejną aplikację do produktywności, zapytaj: czy ja w ogóle odpoczywam?
Czy budzę się choć czasami wypoczęta? Czy wybudzam się? Czy chrapię? Czy ktoś mówił, że podczas snu łapię powietrze albo przestaję oddychać? Czy wieczorem jestem wyczerpana, a mimo to nie mogę zasnąć?
Długotrwałe zmęczenie nie powinno być automatycznie interpretowane jako problem z dyscypliną.
Stres potrafi działać długo po tym, jak przestajesz o nim myśleć
Termin. Choroba w rodzinie. Problemy finansowe. Trudna praca. Konflikt. Opieka nad kimś. Niepewność. Kolejna rzecz do pilnowania.
Po pewnym czasie człowiek przestaje myśleć: „jestem pod ogromnym stresem”. Zaczyna mówić: „Taka już jestem.”
I tutaj kolejny planer nie musi być pierwszym rozwiązaniem. Czasem trzeba zapytać: co mogę odjąć?
„Wypalenie” ma konkretne znaczenie
WHO używa pojęcia burnout w odniesieniu do chronicznego stresu w miejscu pracy, który nie został skutecznie opanowany. Obejmuje wyczerpanie, większy dystans lub cynizm wobec pracy oraz obniżone poczucie skuteczności zawodowej. Nie jest klasyfikowane jako choroba.
Nie każde przeciążenie trzeba więc nazywać wypaleniem, żeby potraktować je poważnie.
Depresja również może wyglądać jak „brak motywacji”
Depresja nie zawsze zaczyna się od: „jestem smutna”. Może pojawić się jako: „nic mnie nie interesuje”, „wszystko mnie męczy”, „nie mogę się zebrać”, „nie jestem w stanie podjąć nawet prostej decyzji”.
Jeśli od tygodni nazywasz siebie osobą „bez motywacji”, a jednocześnie nic Cię nie cieszy, odcinasz się od ludzi, źle śpisz i wszystko wymaga ogromnego wysiłku — warto sprawdzić, czy problem nie jest szerszy.
Czasem zmęczenie wymaga lekarza, a nie kolejnego weekendu
Przewlekłego zmęczenia nie należy automatycznie wyjaśniać psychiką. Przyczyną mogą być między innymi niedokrwistość, zaburzenia tarczycy, cukrzyca, bezdech senny, choroby infekcyjne, leki i inne problemy zdrowotne.
Jeżeli zmęczenie trwa tygodniami, narasta, wyraźnie zmieniło Twoje funkcjonowanie albo pojawia się razem z innymi objawami, warto porozmawiać z lekarzem.
Uważaj na radę „musisz się więcej ruszać”
Ruch jest ważny dla zdrowia, ale nie jest uniwersalnym rozwiązaniem dla każdej osoby z ciężkim, niewyjaśnionym zmęczeniem. W niektórych chorobach wysiłek może nasilać objawy.
Dlatego nie będziemy pisać: „Jesteś zmęczona? Zmuś się do treningu”. Najpierw trzeba wiedzieć, z jakim rodzajem problemu mamy do czynienia.
Zrób bilans kosztu, nie tylko rezultatów
Wyobraź sobie dwie osoby. Obie zrobiły zakupy. Pierwsza wraca do domu i zajmuje się następnymi sprawami. Druga wraca i przez godzinę musi leżeć.
Na papierze rezultat jest taki sam. Koszt — zupełnie inny.
To, że jeszcze funkcjonujesz, nie mówi wszystkiego o tym, ile kosztuje Cię funkcjonowanie.
Zanim nazwiesz się leniwą, zadaj sobie pięć pytań
- Jak śpię od ostatnich dwóch–trzech tygodni?
- Czy odpoczynek rzeczywiście przywraca mi energię?
- Czy problem dotyczy jednego nudnego zadania, czy prawie wszystkiego?
- Czy rzeczy, które kiedyś mnie cieszyły, nadal dają mi przyjemność?
- Czy moje codzienne obowiązki kosztują mnie ostatnio znacznie więcej niż wcześniej?
To nie jest test medyczny. Ma zrobić jedną rzecz: zatrzymać automatyczne oskarżenie siebie.
Co zrobić, jeżeli naprawdę nie masz dziś zasobów?
Nie pytaj: „Jak zrobić wszystko?”. Zapytaj: „Co dziś naprawdę musi zostać zrobione?”
Jedna ważna rzecz. Jedzenie. Lek. Telefon, którego nie można przesunąć. Reszta może zaczekać.
To nie jest sposób życia na zawsze. To sposób działania w dniu, kiedy możliwości są ograniczone.
Odpoczynek też może nie wystarczyć — i to jest informacja
Jeśli weekend niczego nie zmienia, po nocy budzisz się równie wyczerpana, a przez tygodnie energii nadal nie ma, nie wyciągaj automatycznie wniosku: „Widocznie źle odpoczywam”.
To może być sygnał, że warto poszukać przyczyny szerzej: psychicznej, fizycznej, związanej ze snem, lekami lub obciążeniem życiowym.
Jedna rzecz do zapamiętania
Nie każda trudność wymaga większej dyscypliny. Niektóre wymagają najpierw odzyskania możliwości działania.
Być może potrzebujesz planu. Być może odpoczynku. Być może zmiany obciążenia. Być może rozmowy z psychologiem. Być może lekarza i badań. A czasami kilku z tych rzeczy jednocześnie.
Kiedy warto skonsultować się z lekarzem
Jeżeli silne zmęczenie trwa od kilku tygodni, nie wiesz, z czego wynika, nie poprawia się albo wpływa na codzienne życie, warto skonsultować je z lekarzem. Szczególnie jeśli towarzyszą mu inne niepokojące objawy.
Źródła i dalsza lektura
NHS — Tiredness and fatigue
WHO — Burn-out as an occupational phenomenon
NICE — Depression in adults
Jeśli problemem nie jest „brak motywacji”, tylko brak zasobów: zobacz „Na dziś wystarczy” — pakiet na trudniejsze dni, bez 30-dniowego wyzwania i bez dokładania kolejnej listy obowiązków.